Ostatnia butelka

stefan pŁAŻEk
lat 94

13.02.2015
Muniakowice koło Krakowa

94-latek oddaje butelkę Baczewskiego ukradzioną w czasie wojny.

ta historia zaczęła się od pewnego listu.

Stefan Płażek junior, radca prawny z Krakowa wysłał list w języku niemieckim do firmy Baczewski, w którym informował, że jego 94-letni ojciec jest w posiadaniu butelki Baczewskiego, którą zdobył w czasie drugiej wojny światowej. Marzeniem ojca byłoby zwrócenie tej butelki prawowitym spadkobiercom. Rodzina Płażków pochodzi ze Lwowa, jej rodzinny grobowiec znajduje się zresztą w sąsiedztwie grobowca rodziny Baczewskich. Ten niezwykły list na tyle zaintrygował agencję reklamową LVOV, pracującą od jakiegoś czasu dla marki J.A. Baczewski, że postanowiła ona doprowadzić do spotkania Pana Stefana i przedstawiciela marki, po to by spełnić życzenie staruszka i wydarzenie to zdokumentować. Rozmowy z synem Pana Płażka poświadczały, że historia jego ojca a także motywacje, dla których chciałby oddać butelkę są niezywkle tajemnicze. Okazało się bowiem, że obecny 94-latek wódkę w czasie wojny ukradł.

Stefan Płażek senior jest osobą pochodzącą z domu z tradycjami, o barwnym i bogatym życiorysie, byłym harcerzem, ochotnikiem Kampanii Wrześniowej, podchorążym AK “Ghandi”, członkiem zarządu Bratniej Wspólnoty Studentów, w którym bardzo blisko współpracował z Karolem Wojtyłom, więzionym po wojnie emerytowanym, uznanym adwokatem. Skąd w tak godnym podziwu życiorysie pojawił się więc wątek kradzieży? Z racji wieku Pana Płażka seniora, trzeba było długo czekać na rozwiązanie tej zagadki. Jego kondycja zdrowotna nie pozwalała ani na szybkie doprowadzenie do przekazania butelki, ani na zorganizowanie produkcji dokumentalnej.

W końcu w połowie lutego, w miejscowości Muniakowice pod Krakowem nadszedł dzień, gdy przed okiem kamer pan Stefan podzielił się swoją historią ze światem. Z błyskiem w oczach ale też ze wzruszeniem opowiada on o pracy magazyniera w krakowskich Zakładach Spirytusowych, do których trafiały całe transporty Baczewskiego rabowane i wywożone przez Niemców ze Lwowa. Pan Stefan, by zapewnić godziwe życie sobie i swojej rodzinie codziennie wynosił z zakładów butelkę wódki. Co mogło być bowiem bardziej wartościowym towarem niż wódka w trudnych czasach wojny? Za wódkę można było wszystko – mówi Pan Płażek, jednocześnie przyznając, że nie czuje wyrzutów sumienia, bo kradł Niemcom, którzy kradli nam. Po wojnie do zakładów wkroczyli Sowieci, masowe kradzieże polskich dóbr wróciły. Także Pan Płażek wrócił do kradzieży wódki, im więcej ukradł on, tym mniej ukradł Sowiet. Tym sposobem nasz bohater przez kilka lat wyniósł klikaset butelek. Lata zawieruch historycznych przetrwały tylko dwie butelki, jedna wypita w końcu z okazji narodzin syna, druga, a zarazem ostatnia, która została bohaterką dokumentu. Stefan Płażek senior przekazał butelkę na ręce Pawła Gorczycy Managing Directora J.A. Baczewski w Polsce. Firma zdecydowała, że trafi ona do Muzeum Polskiej Wódki w Warszawie. W butelce, a jest nią wiśniówka, która przetrwała wszystko, wielu dopatruje się symbolicznych losów Polski. Wzruszający, czarno-biały film, w którym wszystko odbywa się na żywo, bez dubli i bez przygotowań reżyserował wybitny, polski dokumentalista Marcin Koszałka.

zobacz również inne wideo

Historia rodzinnej wytwórni wódek
i likierów

zobacz

Siedziba główna

Altvater Gessler - J.A. BACZEWSKI GmbH.
Strobelgasse 2/6 A-1010 Vienna, Austria

Dystrybucja

MASP Paweł Gorczyca / Dyrektor Zarządzający
Leśna 19, 05-420 Józefów, Poland

+48 601 20 20 01    p.gorczyca@agjab.com